Na początku 2020 roku trafiłem na listę Forbesa „25 przed 25”. Od tamtej pory minęło ponad pięć lat i doszły dwie kolejne listy Forbesa, więc mogę już spokojnie odpowiedzieć na pytanie, które wtedy wydawało mi się ważne: co takie wyróżnienie naprawdę zmienia. Krótko: nie buduje firmy i nie sprzedaje produktu. Działa jak niezależne potwierdzenie — dla klientów, dla urzędników, trochę też dla mnie samego — i ma sens tylko wtedy, gdy potem przychodzi kolejna, cięższa praca.
We wrześniu 2026 roku Forbes Polska zaprezentował dziesiątą, jubileuszową edycję listy „30 przed 30”. Ten tekst jest trochę dla tych, którzy właśnie na nią trafili, a trochę dla tych, którzy wpisują w wyszukiwarkę „forbes 30 under 30 polska lista” i zastanawiają się, czy w ogóle warto o to zabiegać.
Trzy listy Forbesa
W biogramach piszę w skrócie: 3× Forbes 30 Under 30. Za tym skrótem stoją trzy zestawienia:
Lista | Kto ją tworzy | Kiedy na niej byłem | Jak wybiera się laureatów |
|---|---|---|---|
„25 przed 25” (Forbes Polska; w materiałach także „25 under 25”) | „Forbes” i warszawskie biuro McKinsey & Company, od 2018 roku | 2020, kategoria Biznes | kandydaci się zgłaszają; 25 finalistów w pięciu kategoriach |
„30 przed 30” (Forbes Polska) | redakcja „Forbes Polska” z kapitułą, od 2017 roku | 2021, wydanie 10/2021 | redakcja analizuje kandydatury, a wyłonione osoby ocenia kapituła |
„30 do 30” (Forbes Ukraina) | Forbes Ukraina z jury | 29 sierpnia 2023 | ponad 600 osób na długiej liście; jury, sześć kategorii |
W 2021 roku „Forbes” opisał mnie w tekście „Vadym Melnyk. Witajcie w erze dronów”, a w 2023 roku ukraiński Forbes jednym zdaniem: właściciel Dronehub, który stworzył innowacyjne rozwiązanie na rynku dronów.
Polska lista „30 przed 30” ma zresztą czym się pochwalić. Według „Forbesa” jej laureatami byli w przeszłości m.in. Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski z ElevenLabs, Rafał Modrzewski z Iceye i Wojciech Zaremba z OpenAI.
Co mówiłem wtedy
W lutym 2020 roku moja uczelnia, WSIiZ w Rzeszowie, zapytała mnie, co ta lista dla mnie znaczy. Odpowiedziałem, że była dobrym testem, bo byłem ciekaw, jak wypadam na tle rówieśników — łącznie przeanalizowano 1500 osób z całej Polski, a ja znalazłem się wśród 25 najlepszych i w pierwszej piątce kategorii Biznes. Dodałem, że nigdy nie stawiałem sobie celu, żeby trafić do Forbesa, ale taka lista jest dla wielu klientów, z którymi pracuję, czymś w rodzaju wiarygodnego dowodu.
Powiedziałem wtedy jeszcze jedną rzecz: najgorszy rodzaj sukcesu to taki, którego nie da się powtórzyć — jak wygrana na loterii. Dwie kolejne listy były w pewnym sensie sprawdzianem tej tezy.
Co to wyróżnienie naprawdę zmieniło
Łatwiej zaufali mi ludzie, którzy mnie nie znali
Przyjechałem do Polski, znając dwa słowa po polsku. Nie mogłem liczyć ani na renomę uczelni, ani na znajomości, więc wiarygodność musiałem budować z sygnałów (po angielsku), które każdy może sprawdzić beze mnie. Lista Forbesa jest właśnie takim sygnałem: redakcja, która ma własną reputację do stracenia, stawia twoje nazwisko obok swojej marki.
Posłużyło jako dowód w urzędzie imigracyjnym
Kiedy składałem wniosek o zieloną kartę EB-1A, listy Forbesa trafiły do niego jako dowody. Ale samo zdanie „wyróżniony przez Forbesa” nic w takim wniosku nie znaczy. Trzeba dołączyć publikację, metodologię i kontekst, który pokazuje, co to wyróżnienie oznacza. Cały wniosek miał 1300 stron (po angielsku), a zieloną kartę dostałem w 2024 roku.
Dla porządku: w kategorii EB-1A trzeba wykazać trwałe uznanie w kraju lub na świecie. Według USCIS oznacza to spełnienie co najmniej trzech z dziesięciu kryteriów albo jednorazowe osiągnięcie na miarę Pulitzera czy medalu olimpijskiego. Wśród tych kryteriów są uznane krajowo lub międzynarodowo nagrody za osiągnięcia oraz publikacje o kandydacie w prasie branżowej i dużych mediach. Nie jestem prawnikiem — to, który dowód pasuje do którego kryterium, ustala się z prawnikiem.
O mnie i o firmie zaczęto pisać szerzej
W 2020 roku o tym, że chłopak z Iwano-Frankiwska trafił do polskiego „Forbesa”, pisały ukraińskie portale, zwłaszcza lokalne; iwanofrankiwski „Reporter” uznał mnie nawet za człowieka tygodnia. W Polsce w 2021 roku „Forbes” opublikował dłuższy tekst o firmie: „Dronehub. Latający świat Vadyma Melnyka”.
Jedna lista to przypadek, trzy to wzorzec
Jedno wyróżnienie może być łutem szczęścia. Trzy, w dwóch krajach i w ciągu czterech lat, to już wzorzec. Dla kogoś, kto ocenia twoją historię z zewnątrz — urzędnika, inwestora, dziennikarza — seria 2020, 2021, 2023 mówi więcej niż każda z tych list osobno.
Ukraina o mnie nie zapomniała
Trzecia lista przyszła z Ukrainy, w sierpniu 2023 roku. Napisałem wtedy, że za trzecim razem to już nie to samo co za pierwszym, ale to chyba jedno z najważniejszych dla mnie wyróżnień. I że ogromnie dużo znaczy dla mnie to, że Ukraina o mnie nie zapomina — a ja pamiętam o niej, czy jestem w Europie, w USA, czy w Azji.
Czego lista nie zmieniła
Nie zrobiła za mnie roboty. Wyróżnienie nie przeprowadzi inspekcji linii energetycznej i nie posadzi drona na stacji ładowania. To robi produkt. Każda z tych list była potwierdzeniem po fakcie (po angielsku): niczego nie spowodowała, tylko odnotowała pracę, która była już wykonana. Dwie późniejsze były też sygnałem, że ryzykowny zakład na jeden wąski produkt zaczyna się opłacać.
Nie oceniała decyzji, które dopiero zapadały. W tym samym 2020 roku, w którym trafiłem na pierwszą listę, odrzuciłem zlecenia warte około 3 mln euro (po angielsku), żeby skupić się na jednym produkcie. Lista oceniała to, co zrobiłem wcześniej. Czy tamta decyzja była dobra, miało się okazać dopiero za kilka lat.
Nie skróciła drogi. Dekadę w biznesie podsumowałem w 2024 roku w rozmowie z MamStartup tak: „Gdy więc patrzę na te 10 lat w biznesie, to chyba podsumowałbym to jako drogę od porażki do porażki, tylko od czasu do czasu przerywaną chwilami radości i sukcesami, które dają siłę, by iść do przodu”. Listy Forbesa to właśnie takie chwile — widać je z daleka. Reszta to w dużej mierze rzeczy, które nie wyszły.
Nie zastąpiła weryfikacji. W podcaście PARP w 2024 roku powiedziałem, że „czas i pieniądze weryfikują ludzi”. Żadna lista tego nie przyspieszy.
Co było potem: 2020–2026 w faktach
Rok | Co się wydarzyło |
|---|---|
2020 | Forbes Polska „25 przed 25”; skupienie na jednym produkcie i marka Dronehub |
2020–2022 | koordynacja unijnego projektu HUUVER z programu Horyzont 2020 i realizacja programu AUDROS, wspieranego przez ESA i Europejską Agencję Obrony |
2021 | Forbes Polska „30 przed 30”; tekst „Dronehub. Latający świat Vadyma Melnyka” w „Forbesie”; nagroda Innowator Podkarpacia 2021 dla Dronehub Group |
2022 | Dronehub wśród finalistów akceleratora GENIUS NY (500 tys. dolarów inwestycji) i wejście na rynek amerykański |
2023 | lista FT1000 „Financial Times”; Forbes Ukraina „30 do 30” |
2024 | zielona karta EB-1A; pierwsze miejsce Dronehub w kategorii „Najlepszy scaleup” na Carpathian Startup Fest w Rzeszowie |
2025 | edukacja AI dla przedsiębiorców: VADYM.AI po ukraińsku i KIERUNEK.AI po polsku |
2026 | dwie nowe spółki w USA (po angielsku): Oswin AI (edukacja AI) i Oswin Labs (badania i rozwój w obszarze AI i robotyki) |
Do tego dochodzą patenty w dziedzinie technologii autonomicznych dronów, udzielone w Polsce; kolejne zgłoszenia są w toku.
Co powiedziałbym tegorocznym laureatom
Cztery myśli, którymi dzieliłem się już wcześniej.
Pierwsza, z 2020 roku: sukces to nie sprint, tylko systematyczne zmierzanie do celu małymi krokami, dzień po dniu. Lepiej codziennie robić mały krok, niż przez miesiąc odkładać sprawę, a potem nadrabiać wszystko w jedną noc.
Druga, którą powtarzałem wtedy za znajomym z USA: świat należy do tych, którzy się pokazują. Dronehub zaczął się od kontraktu z Europejską Agencją Kosmiczną w 2017 roku; jak do niego doszło, opisałem osobno (po angielsku).
Trzecia, z 2023 roku, z profilu w ukraińskim Forbesie, gdzie zapytano mnie, co doradziłbym sobie na starcie kariery: mam skłonność, żeby każdy krok przemyśleć dziesięć razy i przeanalizować wszystkie możliwe negatywne scenariusze. W biznesie takie podejście bywa destrukcyjne — lepiej podjąć decyzję i iść dalej, niż analizować w nieskończoność i stać w miejscu. W skrócie: „Don't overthink, don't overcomplicate”.
Czwarta, z 2024 roku: „AI pozwala wrócić do «garażu», premiuje zdolność, talent, nie kapitał”. Dziś uczę przedsiębiorców budować z AI w KIERUNEK.AI, polskiej marce, którą współtworzę z Instytutem Kryptografii.
Jak trafić na listę „30 przed 30” Forbesa
Dla porządku — tak wyglądał nabór w 2026 roku według ogłoszenia „Forbesa”:
- Nabór ogłoszono 1 czerwca i trwał do 30 czerwca 2026 roku; lista ukazała się w październikowym numerze (Forbes 10/2026).
- W tej edycji wyróżniano osoby urodzone w 1996 roku lub później — Polaków w kraju i za granicą oraz obcokrajowców pracujących w Polsce.
- Zgłosić można wspólnika, szefa, współpracownika, kolegę albo kogoś z rodziny, a także samego siebie.
- W zgłoszeniu wystarczą imię i nazwisko, data albo rok urodzenia, biogram i uzasadnienie. Dodatkowe dane, np. wyniki finansowe firmy potwierdzone dokumentami, są mile widziane. Redakcja zaznacza, że informacje muszą być zgodne z prawdą.
- Laureatów wybiera kapituła inwestorów, przedsiębiorców i przedstawicieli redakcji. Ocenia ona finałową listę kandydatów: osoby zgłoszone z zewnątrz, wytypowane przez dziennikarzy „Forbesa” i zaproponowane przez ludzi biznesu.
Jeśli nie masz jeszcze 25 lat, sprawdź, czy trwa nabór do „25 under 25”. Przy czwartej edycji, z naborem do 16 stycznia 2022 roku, warunki były takie: pełnoletność, rok urodzenia 1996 lub późniejszy, płynna znajomość polskiego i aktywność w jednej z pięciu kategorii konkursu. Laureaci każdej kategorii dostawali 10 tys. zł stypendium i rok wsparcia mentorów.
Jedna rada z mojego doświadczenia: skromne, prawdziwe twierdzenie poparte dokumentem jest warte więcej niż efektowna liczba, która rozsypuje się przy pierwszym sprawdzeniu.
Key facts
Vadym Melnyk znalazł się na trzech listach Forbesa: Forbes Polska „25 przed 25” (2020), Forbes Polska „30 przed 30” (2021) i Forbes Ukraina „30 do 30” (2023).
Source · en.uitm.edu.eu, 04.02.2020; forbes.pl, 30.09.2021; forbes.ua, 29.08.2023
Konkurs „25 under 25”, publikowany jako lista „25 przed 25”, zapoczątkowały w 2018 roku „Forbes” i warszawskie biuro McKinsey & Company; wyłania on 25 finalistów w pięciu kategoriach.
Source · forbes.pl, 01.12.2021
Lista „30 przed 30” polskiego „Forbesa” powstaje od 2017 roku: kapituła przedsiębiorców, inwestorów i ekspertów ocenia kandydatów wstępnie wybranych przez redakcję. Dziesiąta edycja miała premierę 23 września 2026 roku.
Source · forbes.pl, 23.09.2026 i 24.09.2026
Na długiej liście ukraińskiego zestawienia „30 do 30” w 2023 roku znalazło się ponad 600 osób; Forbes Ukraina opisał Vadyma Melnyka jako właściciela Dronehub, który stworzył innowacyjne rozwiązanie na rynku dronów.
Source · forbes.ua, 29.08.2023
Po pierwszej liście Dronehub był finalistą GENIUS NY (2022) i trafił na listę FT1000 „Financial Times” (2023), a Vadym Melnyk otrzymał amerykańską zieloną kartę EB-1A (2024). Ma też patenty w dziedzinie technologii autonomicznych dronów, udzielone w Polsce; kolejne zgłoszenia są w toku.
Source · governor.ny.gov, 11.2022; Financial Times, FT1000 2023; vadmelnyk.com/about
W sierpniu 2023 roku Vadym Melnyk napisał, że trzecia obecność na liście Forbesa to już nie to samo co pierwsza, ale prawdopodobnie jedno z najważniejszych dla niego wyróżnień.
Source · galka.if.ua, 29.08.2023 (wpis z jego profilu na Facebooku)
FAQ
- Ile razy Vadym Melnyk był na liście Forbesa?
- Trzy razy: na liście Forbes Polska „25 przed 25” w 2020 roku, na liście Forbes Polska „30 przed 30” w 2021 roku i na ukraińskiej liście Forbesa „30 do 30” w 2023 roku.
- Czy Vadym Melnyk był na liście Forbes 30 under 30?
- Tak. Był na polskiej liście „30 przed 30” (2021) i na ukraińskiej „30 do 30” (2023), a w 2020 roku — na liście „25 przed 25”, tworzonej przez Forbes Polska i McKinsey & Company. Łącznie to trzy listy Forbesa dla młodych liderów.
- Czym się różni lista Forbesa „25 przed 25” od „30 przed 30”?
- „25 przed 25” to konkurs Forbesa i McKinsey & Company dla osób do 25 lat: kandydaci zgłaszają się sami, a spośród zgłoszeń wyłania się 25 finalistów w pięciu kategoriach. „30 przed 30” to lista redakcji „Forbes Polska” dla osób przed trzydziestką — przedsiębiorców, menedżerów, inwestorów i działaczy — a laureatów wybiera kapituła.
- Jak zgłosić się na listę Forbes 30 przed 30 w Polsce?
- Forbes Polska co roku ogłasza nabór; w 2026 roku trwał do 30 czerwca. Kandydata może zgłosić każdy, także on sam. Wystarczą imię i nazwisko, rok urodzenia, biogram i uzasadnienie, a dane o wynikach firmy są mile widziane. Laureatów wybiera kapituła, a lista ukazuje się w październikowym numerze magazynu.
- Kiedy Forbes publikuje listę 30 przed 30?
- Pod koniec września: premiera odbywa się na gali, a lista trafia do październikowego numeru magazynu. Dziesiąta, jubileuszowa edycja miała premierę 23 września 2026 roku w Warszawie, a pełną listę opublikowano tego samego wieczoru na Forbes.pl.
- Czy wyróżnienie Forbesa pomaga w biznesie?
- Pomaga jako niezależne potwierdzenie: klientom, partnerom i urzędnikom łatwiej uwierzyć komuś, kogo wybrała redakcja z własną reputacją. W moim przypadku listy trafiły też do wniosku o zieloną kartę EB-1A. Ale wyróżnienie nie zastępuje produktu — przychodzi po wykonanej pracy, a nie zamiast niej.
